Groźby mailowego szantażysty: trwałe zablokowanie strony internetowej

Jakby mało było przypadków, w których szantażyści grożą nam ujawnieniem seks-taśm z naszym udziałem albo twierdzą, że byliśmy członkami społeczności poświęconej cudzołóstwu lub nasze nazwisko pojawiło się w międzynarodowym dochodzeniu w sprawie wykorzystywania dzieci, teraz szantażyści próbują użyć jeszcze innej techniki. Jak podaje portal Bleeping Computer, oszuści kontaktowali się z właścicielami stron internetowych żądając zapłaty okupu, którego odmowa wiązałaby się z zablokowaniem witryny w następstwie agresywnych działań spamujących.

W swojej wiadomości przestępcy żądali dokonania wpłaty w wysokości 0,3 Bitcoina (około 2400 dolarów), w przeciwnym razie grożąc wyrządzeniem potencjalnie katastrofalnych szkód dla reputacji strony.

Tytuł omawianej wiadomości to „Abuse and lifetime blocking of the site – example.com. My requirements” (Wykorzystanie i dożywotnia blokada strony internetowej – [adres]. Moje żądania). Poniżej zamieszczamy tłumaczenie fragmentu jej treści:

Oto lista rzeczy, które czekają cię, jeśli nie spełnisz moich żądań: 

  • wykorzystanie strony do rozsyłania agresywnego spamu, dziesiątki tysięcy negatywnych
  • ocen strony i jej właściciela od rozgniewanych odbiorców agresywnych
  • wiadomości e-mail i treści w sieci, dożywotnia blokada konta hostingowego
  • za agresywne wiadomości e-mail i treści w sieci, dożywotnia blokada domeny
  • za agresywne wiadomości e-mail i treści, tysiące skarg od rozgniewanych
  • użytkowników na poczcie elektronicznej i w komunikatorach
  • oraz całkowite i dożywotnie zniszczenie reputacji i utrata klientów,
  • połączone z kosztami usunięcia strat liczonymi w dziesiątkach tysięcy dolarów

W treści wiadomości szantażysta twierdzi również, że prześle 30 obraźliwych wiadomości za pośrednictwem formularzy kontaktowych zamieszczonych na 13 milionach stron. Pisze także, że wyśle 300 wiadomości z ofertą wręczenia darmowego iPhone’a na 9 milionów adresów e-mail, a każda wiadomość będzie zawierać adres strony internetowej i dane kontaktowe ofiary.

To wszystko ma rzekomo na celu doprowadzić do umieszczenia wybranej domeny na czarnej liście:

„Po takiej ilości spamu strona zwróci na siebie znaczną uwagę, a dostawca będzie zmuszony permanentnie zablokować twoje konto. To samo zrobi rejestr domen, który dożywotnio zablokuje twoją domenę”.

Taka groźba byłaby niepokojąca nawet z punktu widzenia osoby fizycznej, jednak w przypadku małych lub średnich firm może wywołać ogromne zamieszanie.

Dobra wiadomość jest oczywiście taka, że samo przekazanie groźby niekoniecznie oznacza faktyczną zdolność jej realizacji. Tego typu wiadomości są zazwyczaj rozsyłane do dużej liczby osób z nadzieją, że niewielki odsetek z nich rzeczywiście może się wystraszyć i spełnić żądania.

Prawda jest jednak taka, że oszuści nie mają żadnej motywacji, aby wyrządzić rzeczywiste szkody — gdyby bowiem odnieśli sukces, jedno jest pewnie: nigdy więcej nie otrzymaliby od ofiary żadnych środków.

Istnieje spora szansa, że rzekomy szantażysta zwyczajnie zignoruje brak odpowiedzi i będzie w dalszym ciągu szukał strony bardziej skorej do spełnienia jego żądań.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments