Historia antywirusów – od dyskietki do ransomware’u
Krzysztof G.
17 grudnia 2020
Historia programów antywirusowych liczy sobie już ponad trzy dekady
Jak to zwykle bywa, istnieje kilka teorii dotyczących prekursorów tego rozwiązania. Jednak pierwsze publicznie udokumentowane usunięcie wirusa komputerowego miało miejsce w 1987 roku i dokonała tego firma Brent Fix. W tym samym roku Marek Sell, polski informatyk i programista, tworzy pierwsze wersje programu mks_vir pracujące w systemie DOS, zapoczątkowując burzliwą historię polskiego i jednego z pierwszych na świecie antywirusów. Kolejne produkty zaczęły powstawać w krótkim czasie, pod koniec 1990 roku było już ich prawie dwadzieścia, w tym marki znane do dnia dzisiejszego, takie jak Norton AntiVirus czy McAfee VirusScan.
– Jeszcze przed upowszechnieniem się Internetu, wirusy były najczęściej przenoszone przez zainfekowane dyskietki. W tym czasie programy antywirusowe aktualizowano rzadko, bowiem ich rola ograniczała się do sprawdzania plików wykonywalnych oraz sektorów startowych dyskietek i dysków twardych. Jednak wraz nadejściem globalnej sieci wirusy zaczęły się błyskawicznie rozprzestrzeniać po całym świecie – mówi Mariusz Politowicz z firmy Marken, dystrybutora rozwiązań Bitdefender w Polsce.
Szczególnie dużym zagrożeniem stały się makra używane w edytorach tekstu, takich jak Microsoft Word. Twórcy wirusów zaczęli używać makr do pisania wirusów osadzonych w dokumentach. Również późniejsze wersje programów pocztowych, a zwłaszcza Microsoft Outlook Express i Outlook, były podatne na wirusy osadzone w samej treści wiadomości e-mail. Co ciekawe, w obecnych czasach komputer może być zainfekowany przez samo otwarcie lub podgląd wiadomości. Wraz ze zwiększającą przepustowością Internetu zaczęło się pojawiać coraz więcej złośliwych aplikacji, co z kolei zmusiło producentów antywirusów nie tylko do częstych aktualizacji, ale również wprowadzenia wielu nowych funkcjonalności.
Dziś prawdziwych wirusów już nie ma
Sześć lat temu Bryan Dye, ówczesny wiceprezes Symanteca ds. bezpieczeństwa, włożył kij w mrowisko, oznajmiając, że antywirus nie żyje. Informacje o śmierci oprogramowania antywirusowego okazały się przedwczesne, aczkolwiek wylała się na nie fala krytyki, najczęściej wysuwane zarzuty to ograniczone możliwości w zakresie klasyfikacji i blokowania zagrożeń w czasie rzeczywistym, nadmierne obciążanie procesora czy wysyłanie fałszywych alarmów.
– Tak naprawdę wirusy zniknęły już dawno. Co najmniej od dekady nie spotkałem się z tradycyjnym wirusem, który podłącza się pod pliki, a następnie zaraża pozostałe. Cyberprzestępcy stosują bardziej wysublimowane metody, infekując systemy złośliwym oprogramowaniem. Zmieniły się również antywirusy, które w ostatnich latach ewoluowały. Pierwsze wersje oferowały skanowanie w czasie rzeczywistym i na żądanie, ale później pojawiły bardziej zaawansowane techniki skanowanie, firewalle, funkcje kontrolujące aplikacje czy ruchy użytkownika w Internecie – tłumaczy Mariusz Politowicz.
Skanery antywirusowe od zawsze bazowały na sygnaturach, co pozwalało uniknąć infekcji znanymi wirusami komputerowymi, które są klasyfikowane przez specjalistów jako szkodliwe. Niemniej tempo w jakim rozprzestrzenia się malware wymusiło na producentach wprowadzenie nowych rozwiązań. Jednym z nich jest heurystyka, czyli rozpoznawanie złośliwych plików w oparciu o zdefiniowane reguły. Nie mniej istotną innowacją jest tzw. piaskownica, czyli kontrola plików w środowisku wirtualnym (izolowanym). W ten sposób można analizować zachowanie podejrzanego pliku, nie powodując przy tym żadnych szkód. Producenci antywirusów powszechnie korzystają też z danych telemetrycznych pozwalających wykryć podejrzane zjawiska zachodzące w sieci.
Ransomware budzi strach
W ostatnich latach prawdziwą zmorą dla przedsiębiorstw stały się ataki ransomware. To typ szkodliwego oprogramowania, które blokuje dostęp do systemu komputerowego lub uniemożliwia odczyt zapisanych danych, najczęściej w wyniku użycia technik szyfrujących, a następnie napastnik żąda od ofiary okupu za przywrócenie systemu do stanu pierwotnego. Cyberprzestępcy w ostatnim czasie zmienili strategię działania i grożą ujawnieniem przechwyconych danych. Takie działania wzbudzają w ofiarach dodatkowy strach i wymuszają na nich szybsze podjęcie decyzji odnośnie płacenia okupu. Innym poważnym problemem jest wzrost popularności usług ransomware na czarnym rynku. W Darknecie można kupić zestawy, które pozwalają na przeprowadzenie ataku ransomware nawet przez początkujących hakerów.
Ransomware pojawił się trzy lata temu. Jest to rozszerzona wersja kryptolokerów, czyli oprogramowania szyfrującego. W początkowej fazie napastnicy szyfrowali dane, ale często pozostawiali klucz szyfrujący, co pozwalało odzyskać dostęp do zasobów. Obecnie już tego nie robią. Niestety, problem polega na tym, że wiele programów antywirusowych nie radzi sobie z ransomwarem. To duże wyzwanie, z którym muszą w najbliższym czasie zmierzyć się producenci – mówi Mariusz Politowicz.
Walka z ransomwarem to tylko jedno z wielu zadań stojących przed dostawcami aplikacjami bezpieczeństwa. Hakerzy twierdzą, że są w stanie zaatakować każdy przedmiot podłączony do Internetu. Według analiz Gartnera do końca bieżącego roku będzie około 20 mld tego typu urządzeń. Już wkrótce na celowniku cyberprzestępców mogą się znaleźć nie tylko komputery czy smartfony, ale również lodówki, ekspresy do kawy, ale także pompy insulinowe czy implanty ślimakowe.
Lista ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa antywirusów i bezpieczeństwa oparta o wymagania Rozporządzenia (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR).
Oprogramowanie antywirusowe i zabezpieczające to szeroka kategoria produktów, dlatego poniższe ostrzeżenia mają charakter ogólny i mogą nie odnosić się do wszystkich konkretnych produktów.
Instrukcja bezpieczeństwa dla programów antywirusowych i zabezpieczających
1. Wybór odpowiedniego oprogramowania
Wybieraj programy z uznanych źródeł, takich jak oficjalne strony producentów.
Zwracaj uwagę na oceny i recenzje użytkowników oraz niezależnych organizacji zajmujących się testowaniem oprogramowania.
2. Aktualizacje
Regularnie aktualizuj programy antywirusowe i zabezpieczające, aby mieć pewność, że są one chronione przed najnowszymi zagrożeniami.
Włącz automatyczne aktualizacje, jeśli to możliwe.
3. Skanowanie systemu
Przeprowadzaj regularne skanowania całego systemu w celu wykrycia potencjalnych zagrożeń.
Ustaw harmonogram skanowania, aby nie zapomnieć o tej czynności.
4. Ochrona w czasie rzeczywistym
Upewnij się, że funkcja ochrony w czasie rzeczywistym jest włączona, aby zminimalizować ryzyko infekcji.
Monitoruj aktywność programu antywirusowego i reaguj na wszelkie zgłoszone zagrożenia.
5. Bezpieczeństwo Internetu
Korzystaj z dodatkowych funkcji, takich jak zapory ogniowe i filtry ochrony prywatności.
Bądź ostrożny przy pobieraniu plików oraz wchodzeniu na nieznane strony internetowe.
6. Zarządzanie dostępem
Ogranicz dostęp do programów zabezpieczających tylko do zaufanych użytkowników.
Używaj silnych haseł do kont związanych z oprogramowaniem zabezpieczającym.
7. Edukacja użytkowników
Przeszkol wszystkich użytkowników korzystających z systemu w zakresie bezpieczeństwa.
Wprowadź zasady dotyczące rozpoznawania potencjalnych zagrożeń, takich jak phishing.
8. Tworzenie kopii zapasowych
Regularnie twórz kopie zapasowe ważnych danych, aby w razie infekcji móc przywrócić system do stanu przed atakiem.
Upewnij się, że kopie zapasowe są przechowywane w bezpiecznym miejscu, oddzielonym od głównego systemu.
9. Reakcja na zagrożenia
W przypadku wykrycia zagrożenia, niezwłocznie postępuj zgodnie z instrukcjami programu antywirusowego.
Rozważ konsultację z profesjonalnym serwisem w sytuacji poważnych infekcji.
10. Zgłaszanie problemów
Zgłaszaj wszelkie nieprawidłowości lub problemy z działaniem oprogramowania do odpowiednich kanałów wsparcia technicznego.
Przestrzeganie powyższych wytycznych pomoże w skutecznej ochronie systemu przed zagrożeniami oraz w zapewnieniu bezpieczeństwa danych.