Według badań 4 na 10 kamer bezpieczeństwa jest podatnych na cyberataki.

Nieaktualne oprogramowanie kamery jest jedną z dróg dostępu dla hakerów i szacuje się, że prawie połowa kamer bezpieczeństwa może być narażona na zakłócenia zewnętrzne.

Internet przedmiotów obejmuje wszystko dzięki połączeniu online, a kamery bezpieczeństwa są tego najlepszym przykładem. Ich sama funkcja sprawia, że są potencjalnymi celami hakerów, których zadania są łatwiejsze, gdy urządzenia nie są zabezpieczone przed lukami.

Aktualizowanie urządzeń nie jest zadaniem tylko dla klientów. Firmy budujące sprzęt muszą dostarczyć łaty dla wykrytych luk, ale często tego nie robią. W niektórych przypadkach łatki pojawiają się bardzo rzadko, jeśli w ogóle.

Nowe badania pokazują, że 7 na 10 kamer korzysta z nieaktualnego oprogramowania, a 4 na 10 jest narażonych na ataki hakerskie z powodu niezałatanych luk. Problem komplikuje fakt, że niektóre osoby i firmy nadal używają domyślnych danych logowania podanych przez producenta, które są zwykle publicznie dostępne.

Ta praktyka została w dużej mierze zaniechana, ale wiele używanych obecnie kamer bezpieczeństwa zostało kupionych wiele lat temu, gdy dane logowania do bezpiecznego logowania nie były dużym problemem. Obecnie producenci kamer wymagają od użytkowników ustawienia nowego hasła podczas konfiguracji, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Niektórzy klienci używają tych samych danych uwierzytelniających na wszystkich urządzeniach lub używają łatwej do odgadnięcia kombinacji nazwy użytkownika i hasła.

Jednym z problemów, który może wpłynąć na całą branżę IT, jest stale rosnąca liczba zgłoszonych luk, zgodnie z prognozami Bitdefender na temat cyberbezpieczeństwa w 2020 r. Jednak samo zgłoszenie luki w zabezpieczeniach nic nie da, jeśli producenci nie przyspieszą i nie zapewnią niezbędnych aktualizacji.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments